Przeszyte zimnem nieskończone pole spekulacji bankowych (Manel cover v12)

Autor: . ἄλφα ., Gatunek: Poezja, Dodano: 05 października 2018, 13:01:35

Kursy wystrzeliły, zajaśniały diengi.
Zajaśniały diengi, wnet w słup baczność oczy.

 

Banknot miast języka, nasze esperanto.
Nasze esperanto, kursy wystrzeliły.

 

Usta nurzam w czystej, myśli, flowy brudne.
Myśli, flowy brudne, banknot miast języka.

 

Jestem wielkim graczem, nazwij mnie playboyem.
Nazwij mnie playboyem, usta nurzam w czystej.

 

Firma da maksimum, konkretne profity.
Przepierdolę wszystko, jestem wielkim graczem.

 

Zrobię nową kasę, potwierdzę regułę.
Rolex z diamentami, czasu odliczanie.

 

Już mnie krew zalewa, zaraz się porzygam.
Ujebać ci wyro? Byk mnie się ocielił.

Komentarze (3)

    • . .
    • 11 października 2018, 22:33:29

    Mówię pas, z ciężkim sercem, ale 12 to piękna liczba:)

  • Ok, ale to tak jakby wygrałem?

    • . .
    • 11 października 2018, 22:57:28

    A o co graliśmy?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się